Monday, April 12, 2010

Katastrofa lotnicza część III

Kwestia ta nie daje mi spać. Co chwilę słychać konfliktowe informacje. Coraz bardziej zaczyna to pachnieć okrutnym spiskiem.

Poniżej linki do nagranych rozmów radio amatorów ze Smoleńska, którzy opublikowali na forum fragmenty rozmów członków załogi samolotu z wieżą kontrolną.

http://www.radioscanner.ru/uploader/2010/22_48_44_1.mp3
http://www.radioscanner.ru/uploader/2010/22_46_55_1.mp3
http://www.radioscanner.ru/uploader/2010/22_46_34_1.mp3
http://www.radioscanner.ru/files/download/file10279/22_47_58_1.mp3

http://www.radioscanner.ru/files/aviarecords/file10279/

Pierwszy link podaje nam niezwykłą informację. U nas tolko czetyrie człowieka.

Kolejny ślad potwierdzający brak pasażerów na pokładzie Tu-154

Kilka linków do angielskich artykułów w języku angielskim.

Z ciekawszych... samolot się zapalił po wystartowaniu

Polski pilot twierdzi, że są dowody na celowe blokowanie kontroli systemu samolotu.

Na żadnym z filmów nie ma śladów ciał pasażerów, zwłaszcza na przeszmuglowanym filmie polskiego kamerzysty.

Polskie prawo zabraniało dpwódcom wojska latać razem z przywódcami państwowymi. W 'katastrofie' zginął dowódca lotnictwa wojskowego.

Polski złoty zaczął wzrastać na wartości.

P0niżej ciekawa wiadomość, sugerująca wiedzę przed wypadkiem.

“Pan redaktor Pospieszalski, podczas wywiadu z nim w programie pierwszym państwowej telewizji, powiedział nieopatrznie, podczas trwającej żałoby narodowej, że pan Bronisław Komorowski, marszałek Sejmu, wysłał już w sobotę do Pałacu Prezydenckiego swojego człowieka, żeby ten poszukał w Pałacu raportu z rozwiązania Wojskowych Służb Informacyjnych(???). Chodzi o tzw. zbiór zastrzeżony, który pan prezydent- jako głowa państwa, posiadał u siebie w Pałacu.

Powiedział jeszcze, że, także w Instytucie Pamięci Narodowej zaczęły się pierwsze ruchy po śmierci prezesa Kurtyki. Każda pora ma swój czas.

Wygląda na to, że dla przyszłego prezydenta, a obecnie pełniącego zaszczytne stanowisko głowy państwa po śmierci pana Lecha Kczyńskiego najważniejsze jest, żeby jak najszybciej dotrzeć do zbioru zastrzeżonego po likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych i do materiałów Instytutu Pamięci Narodowej. Bo kto panuje nad przeszłością, popanuje sobie nad teraźniejszością- ale chodzi przede wszystkim o przyszłość.

Źródło - http://waldemar-rajca.blog.onet.pl/

Link do zdjęć z katastrofy. http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/5,80291,7752612,Miejsce_katastrofy_samolotu_prezydenta__ZDJECIA_.html?i=13%3Cbr%3E%3Cbr%3Ezdjecie

Artykuł ze znanym już zdjęciem i filmem - ciekawe komentarze.

http://www.globalnaswiadomosc.com/prezydentzginalnowe.htm

Fragment:

"Wiśniewski, telewizyjny montażysta, został w hotelu, gdzie montował materiał. Reszta ekipy poszła już przygotowywać się do relacjonowania uroczystości katyńskich. Budynek znajdował się blisko lotniska. - Miałem akurat chwilę wolnego czasu, szykowałem sobie sprzęt do montowania. Pamiętałem, że tu nie daleko jest podejście do lądowania i tu np. podchodził samolot Tuska czy Putyina. I słyszę głos silnika, tylko ten dźwięk był trochę inny – relacjonował w TVP Info Wiśniewski.

- Patrzę w mgle i widzę, że idzie samolot bardzo nisko, lewym skrzydłem prawie w dół. I normalnie przez okno usłyszałem taki straszny huk. Widać było jakby coś było niszczone, tratowane. Dwa błyski ognia, ale nie jakaś wielki wybuch jak zwykle się widzi przy katastrofach lotniczych – dodaje montażysta. - Od razu pomyślałem, rozbił się samolot. Automatycznie złapałem za kamerę, jak to typowy pracownik mediów. I biegiem przeleciałem przez te błoto i patrzę, że to polski samolot. Od razu zauważyłem czarną skrzynkę, rozwalony ogon, zniszczony silnik, kadłub, szczątki – opowiadał pracownik TVP.

- Nie było wielkiego ognia. Od razu przyjechała jedna straż, ale miernie im to szło. Ale nawet nie było widać, że ktoś zginął. Więc początkowo myślałem, że to był pusty samolot. Była taka potworna cisza jak po katastrofie – dodał. - To jednak nie był taki widok jak po zwykłym wypadku lotniczym. Byłem świadkiem wydarzeń w Kabatach, to wyglądało inaczej. Tu nie było widać ciał – mówił Wiśniewski.

Nie trzeba być Sherlckiem Holmsem, aby zorientować się, że sprawa ta cuchnie na mile spiskiem.

Mnie uderza kilka faktów.

Brak ciał na filmach. Twierdzenie pilota, że jest nas czworo.

Palący się silnik.

Poniżej zdjęcie wnętrza Airbusa


Proszę kliknąć na zdjęcie aby je powiększyć. Można na nim zauważyć po prawej stronie spory ekran GPS'a.

Liczba niewiadomych jest zbyt wielka na ostateczny wniosek, co się w rzeczywistości wydarzyło.

Wygląda to na nagłą i niespodziewaną zmiane planów dotarcia do Katynia pociagiem, Z nieznanej przyczyny zmieniono plany. To już wyglada podejrzanie. Łamanie przepisów zabraniających latania dowódców wojskowych z władzami tym samym samolotem to druga poważna poszlaka.

Mgła. Nie jest to żadną przeszkodą dla pilota, który bardziej polega na istrumentach pokładowych niż na tym co widzi przez okno. Pilot musi umieć wyladować na ciemno. Nowoczesny GPS oraz reszta przyrządów nawigacyjnych wykluczy jakiekolwiek pomyłki nawet w samolocie bez okien.

Czterokrotne podejście do lądowania wskazuje na jakąś usterkę czy też celowe blokowanie systemów nawigacyjnych samolotu.

Kolejna interesująca wiadomość.

Pilot rządowego Tu-154M, który rozbił się pod Smoleńskiem, doskonale znał język rosyjski. Znał też samo lotnisko - tak o kapitanie Arkadiuszu Protasiuku mówią jego przełożeni i koledzy z 36. specpułku.

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,7764434,Kpt__Protasiuk__doskonale_znal_jez__rosyjski_i_lotnisko.html

Czyli wiele wskazuje na taki możliwy scenariusz.

Rząd został aresztowany, wywieziony do Rosji i tam zlikwidowany.

Pusty samolot, pomimo wysiłków pilotów aby bezpiecznie wyladować, został w końcu zestrzelony lub wysadzony. Oficjalna wersja podaje, że samolot spadł z wysokości 10 metrów. To spowodowałoby połamianie samolotu a nie rozerwanie go na wiele strzepów na obszarze ponak 1 kilometra.

Co jest jeszcze ciekawe - taka mała dygresja. Przecież według oficjalnej wersji samoloty pasażerskie wbijają się jak w masło w żelozobeton, jak pokazano nam w filmach z 911.

A tutaj parę małych drzew, niemalże krzaków poobcinało TU 154 skrzydła!?

Pozostawiam ten temat na tym etapie. Muszę się skupić bardziej na temacie witryny.

Poniżej link do źródła wielu informacji na temat tej niezwykłej konspiracji.

http://grypa666.wordpress.com/katastrofa-pod-smolenskiem/?replytocom=52222#respond


Ostatni dodatek.

..................................

Według wielu źródeł jest widoczne jak na dłoni, że zlikwidowany polski rząd był grupą pro katolicką, która posiadała w swoich szeregach wielu antysemitów. Dla niewtajemiczonych wyjaśnię, że antysemici to ludzie znienawidzeni przez syjonistów.

W przypadku Smoleńska staje się być oczywiste że konflikt pomiędzy Babilonem Wielkim oraz Syjonizmem zaczyna się jeszcze bardziej pogłębiać.

Z tej prostej przyczyny chciałbym ostrzec wszystkich chrześcijan przed jakimkolwiek udziałem w owych zmaganiach, demonstracjach czy aktach oporu.

Obie organizacje są potępione przez Boga i na obu ciąży Boży wyrok śmierci za ich wspólne zbrodnie. Historia Smoleńska oraz Katynia to zaledwie mały zarys rzeczywistych zbrodni - ponad 100 milionów ludzi w ubiegłym stuleciu.

Babilon Wielki jest skazany przez Boga na szybką oraz totalną zagładę, a wyrok ma wykonać krwiożercza Bestia, czyli międzynarodowy Syjonizm.

Znacznie więcej w linkach - Bestia oraz Babilon Wielki.

Stawanie po czyjejkolwiek stronie w tym konflikcie oznacza brak neutralności chrześcijańskiej w stosunku do świata Szatana.

"Wy nie jesteście z tego świata"

Jako Chrześcijanie nie jesteśmy częścią tego świata i nie stajemy po żadnej stronie, tak Syjonistów jak i Katolików. Obie strony są po stronie Szatana. Stając po którejkolwiek stronie Chrześcijanin staje przeciwko Bożemu sądowi i Bożej woli!

Podnieśmy nasze głowy, ponieważ ..."zbliża się nasze wyzwolenie."

6 comments:

Maja said...

http://www.rp.pl/artykul/11,460785.html

Rafał said...

BUAHAHAHAAHAHAHAHA żenada. Lecz się! Zlepek bezsensownych informacji :D Żenada. Wysil się bardziej człowieku.

wenecjaagniesia said...

A mnie ciekawi jedna rzecz... Skoro ciala byly az w tak tragicznym stanie, praktycznie nie do zidentyfikowania to jakim cudem inne przedmioty byly w doskonalym stanie np wieniec ktory mial byc zlozony w Katyniu, wiadomo ze samolot nie wybuch tylko sie zapalil, a zwloki byly calkowicie zweglone i to wszystkie jak z pieca hutniczego.

Pawel said...

dziwne... bardzo dziwne... zapraszam do mnie http://jaracz-thc.maxblog.pl - moja historia uzaleznienia marihuana

KarolM said...

prosze przeczytac: http://www.globalnaswiadomosc.com/jednakzamach.htm

Ja stawiam jednak pytanie: W artykule stawia Pan teze, ze wywieziono ich pociagiem. Jednak byl telefon od Lecha do nie pamietam kogo, w ktorym mowil cos w rodzaju "wszystko ok, niedlugo ladujemy" (czyli telefonowal podczas lotu). Jak moze Pan to wyjasnic?

Pozdrawiam

mamil97 said...

wszystko można spreparować, telefon do przyjaciela też. Nie chcę nikogo osądzać i wierzę tylko, że tak jak mord w Katyniu wyszedł na jaw, tak i przyczyna tej tragedii ujrzy światło dzienne. Będę się o to modlić, nie mówiąc już co bym za to oddała