Wednesday, June 2, 2010

Chyba zanosi się na potężną zaiweruchę!!!

Nagle przywódcy światowi rezygnują ze swoich stanowisk. Jedni rezygnują, inni są po prostu mordowani.

Kilka przykładów.

1. Gordon Brown zrezygnował z pozycji premiera Anglii - Link [EN]
2. Yukio Hatoyama premier Japonii zrezygnował ze stanowiska - Link [EN]
3. Hoerst Koehler, niemiecki prezydent zrezygnował z fotela prezydenckiego - Link [EN]
4. Włoski premier Romano Prodi zrezygnował w lutym - Link [EN]
5. Nepalski premier, Madav Kumar Nepal zrezygnował - Link [EN]
6. Kurdygistan - podobna rezygnacja.
7. Lech Kaczyński także... 'zrezygnował', wszyscy wiemy w jaki sposób.

Istnieje także teoria - jeszcze niesprawdzona, że ponad 50 szefów biznesów telekominukacyjnych, elektrowni, oraz banków także poddało się do dymisji czy też ustąpiło ze swoich stanowisk w ciągu ostatnich kilku tygodni.

Jakie można z tego wyciągnąć wnioski?

Najwyraźniej rezygnują ludzie, którzy doskonale wiedzą co się dzieje. Ale jest jeszcze gorzej. Ludzie ci wiedzą lub wiedzieli, na co się zanosi.

Jak wielu z się domyśla, zanosi się na III Wojnę Światową.

Jest wielce prawdopodobne, że wielu z tych ludzi nie chce mieć w ewentualnymi zbrodniami przeciwko ludzkości niczego wspólnego. Być może wielu z nich sumienia nie pozwalają na to, aby mieć być może miliony ludzkich istnień na sumieniu.

Jedno wydaje się być pewnym - zanosi się na rozpętanie czystego piekła na ziemi i nie wszyscy chcą brać na siebie taką odpowiedzialność.

Jest jasne, że wszyscy przywódcy państw są głęboko związani z satanizmem. Jednak wielu z nich, pomimo pełnego zaufania siepaczy Iluminati, nie chce być częścią owych nieludzkich planów i niektórzy z nich rezygnują z powierzonych im stanowisk z powodu kryzysu sumienia.

Patrząc na to z punktu widzenia Biblii, Słowo Boże stanowczo zapowiada niezwykle trudny okres w dziejach świata, który doprowadzi do wymordowania 1/3 ludności świata.

Biblia także zapowiada bezpośredni atak demonów na ludzkość, demoniczne cuda na wielką skalę oraz masowe zwiedzenie większości ludzi na świecie.


Są jednak tacy, którzy postanowili wycofać się z owego morderczego i nieludzkiego planu.

Owszem, pro globalistyczne media 'wyjaśniają' nam przyczyny owych rezygnacji.

Czy możemy im wierzyć?

Ich wiarygodność jest klasycznie ukazana w słynnych reportażach z morderstwa w Smoleńsku.

Media nie widzą absolutnie żadnego problemu w tym, że Sowieci nie rozumieją dwóch najbardziej podstawowych słów w języku polskim.

O Jezu!
Oraz

O K***a!
Mam na myśli ostatnie słowa ludzi, którzy ponieśli śmierć w Smoleńsku.

Odnośnie czarnych skrzynek - jakoś mam szczęście do spotykania ciekawy osób. Jedną z nich był inżynier, który pracował przy konstrukcjach czarnych skrzynek przeznaczonych dla statków.

Właściciele okrętów także zaczęli stosować czarne skrzynki na statkach, a mój rozmówca był jednym z ich konstruktorów.

Podał mi, że nagrania dokonywane są nie na taśmie, ale na specjalnym drucie stalowym, który jest magnesowany podobnie jak taśma magnetyczna. Oczywiście drut ten jest specjalnie przystosowany do niemal każdych warunków i jest znacznie odporniejszy na ekstremalne skoki temperatur, ciśnienia czy wpływu morskiej wody w wypadku uszkodzenia skrzynek.

Nawet z uszkodzonej skrzynki można swobodnie odczytać informacje w ten sposób zapisane.

Ale, można je... wymazać zwykłym magnesem!

Teraz wiemy dlaczego skrzynki zostały nam zabrane?

Czyli skrzynki w rękach Sowietów... wystarczyło wymazać tylko jedno najważniejsze zdanie, które ujawniłoby rzeczywistych sprawców.

Najprawdopodobniej w tekście była także ukazana metoda zwalenia maszyny na ziemię. Wiele zdań w raporcie ukazano jako nieczytelne.

Dla mnie najciekawsze jest to, dokonano jakimś cudem zamiany ostatnich słów - z "O Jezu" na "O k***a".

Nic dziwnego, że niektórzy politycy nie kwapią się, aby podzielić los polskiego rządu.

Czyżby wiedzieli o tym wcześniej? Kto wie!

Link do jednej z teorii na temat tej 'katastrofy'. Wiadomości ONENET

Monday, May 31, 2010

Itak Izraela na konwój z pomocą dla oblężonych w Gazie.

Trudno przewidzieć jak to się skończy.

Najwyraźniej jest to prowokacja z obydwu stron!

Celowo zorganizowana prowokacja. Wielu oburzy się twierdząc, że jestem po stronie Izraela!

Nie jestem po niczyjej stronie. Jestem po stronie Prawdy i Boga. Incydent ten jest najprawdopodobniej narzędziem do czegoś znacznie większego.

Znając ogólnie metody wywoływania wojen i konfliktów, atak na konwój wygląda na klasyczną prowokację z OBYDWU STRON.

Spójrzmy na to nieco z innego punktu widzenia.

Jakie masz szanse na zorganizowanie kilku okrętów z pomocą dla Gazy?

Do takiej akcji trzeba mieć nie tylko mnóstwo pieniędzy ale także mnóstwo kontaktów. Statki nie są łatwe do wynajęcia i nie stoją w kolejkach czekając na ciebie, abyś je wynajął!

Po za tym ich właściciele są częścią systemu i pracując w takim czy innym systemie Globalizacji są oni częścią NWO!

Jakie szanse masz na to, aby posiadać miliardy dolarów? Musisz być częścią systemu światowego, aby dysponować taką ilością pieniędzy.

Daje to nam wiele do myślenia i rzuca natychmiastowe podejrzenia na to, że Iluminaci planują kolejną fazę zmierzającą do wywołania planowanej przez nich III Wojny Światowej.

Owa faza, to najprawdopodobniej wywołanie konfliktu arabsko-izraelskiego w celu zniszczenia tak państwa Izrael jak i państw Islamu.

Na przygotowane okręty zaproszono niewinnych ludzi, działaczy na rzecz wyzwolenia Palestyny, które być może nie miały niczego wspólnego z prowokacją poza szczerymi chęciami niesienia pomocy pokrzywdzonym Palestyńczykom.

Podobny incydent spowodował wojnę w Wietnamie.

Więcej detali na temat planów trzeciej wojny światowej w linkach:

http://www.zbawienie.com/plan3wojen.htm
http://www.zbawienie.com/3ws.htm

Sytuacja rozbicia samolotu rządowego w Smoleńsku także wydaje się być częścią prowokacji ze strony Rosji.

Widać wyraźnie, że Iluminaci nie odstępują od owego diabolicznego planu i są realizowane z żelazną konsekwencją poszczególne etapy tego planu .

Poniżej link do filmu broniącego Izrael.

http://www.telegraph.co.uk/telegraphtv/7791273/Israeli-army-post-video-on-YouTube.html

Drugi film w drugim linku.

http://www.telegraph.co.uk/news/newsvideo/7789395/Israeli-troops-attack-ship-carrying-aid-to-Gaza.html

Wednesday, May 26, 2010

Historia lubi się powtarzać?


19 października 1986 r. na terytorium RPA rozbił się Tu-134 z prokomunistycznym prezydentem Mozambiku na pokładzie (oprócz niego w samolocie znajdowały się 43 osoby, w tym kilkunastu ministrów i innych ważnych urzędników tego państwa).

Podobnie jak w przypadku katastrofy pod Smoleńskiem, maszyna roztrzaskała się, odchyliwszy się wcześniej o 37 stopni od właściwego toru lotu, a piloci obniżali samolot, zachowując się tak, jakby nie mieli świadomości, na jakiej wysokości się znajdują.

Zignorowali też – tak jak polska załoga – sygnał ostrzegawczy GWPS, który włączył się 32 sekundy przed upadkiem.

Po katastrofie południowoafrykańska policja zabrała wszystkie czarne skrzynki, odmawiając poddania ich niezależnemu badaniu. Oficjalny raport przygotowany przez śledczych RPA do złudzenia przypominał ustalenia Rosjan ws. katastrofy pod Smoleńskiem.

Jego tezy były następujące:

1) samolot prezydenta Mozambiku był w pełni sprawny,
2) wykluczono akt terroru lub sabotażu,
3) załoga nie przestrzegała procedur obowiązujących przy lądowaniu,
4) załoga zignorowała ostrzeżenia GWPS.


Rosjanie, którzy w katastrofie stracili wiernego sojusznika, gwałtownie oprotestowali raport komisji południowoafrykańskiej. Oskarżyli władze RPA o zamach polegający na... zakłóceniu sygnału satelitarnego samolotu.

Wskazywały na to okoliczności wypadku, bardzo przypominające zresztą – jak już wspomnieliśmy – to, co wydarzyło się 10 kwietnia 2010 r. pod Smoleńskiem.

Po kilkunastu latach okazało się, że w tym akurat przypadku rację mieli komuniści. W styczniu 2003 r. Hans Louw, były agent służb specjalnych rasistowskiego reżimu RPA, przyznał, że samolot został strącony wskutek celowego zakłócenia sygnału satelitarnego przez południowoafrykańskich agentów.

Dodał, że w wypadku niepowodzenia ataku maszyna miała zostać zestrzelona przez jedną z dwóch specjalnych ekip.

Źródło - http://media.wp.pl/kat,1022943,page,3,wid,12303949,wiadomosc.html

Czyli zrobiono to tak!




Moim zdaniem, opartym w wyniku rozmów z pilotami samolotów, historia Smoleńska jest powtórką cytowanej powyżej historii.

Samoloty tego typu i wielkości nigdy nie lądują pilotowane manualnie przez pilotów.

Podczas startów czy zwłaszcza lądowania stosuje się wyłącznie piloty automatyczne, które bezbłędnie sprowadzają samolot w doskonały sposób z określonej wysokości i stopniowo obniżają pułap, szybkość lotu, oraz ciąg silników.

W rezultacie lądowanie jest niezwykle precyzyjne i nawet dla patrzącego z ziemi obserwatora lądowanie wygląda na lądowanie automatyczne.

Istnieje jeszcze jeden czynnik lądowania, o którym niewielu wie!

Często lądowaniu towarzyszą wiry powietrzne, większe lub mniejsze ciśnienie powietrza oraz nagłe i często gwałtowne porywy powietrza tych lotnisk, które nie są chronione przed takimi ewentualnościami.

Automatyczny pilot monitoruje wszelkie owe anomalie i natychmiast automatycznie koryguje moc silników, oraz stery skrzydeł, aby maszynę ustawić w najbardziej bezpiecznej pozycji do lądowania.

Parametrów jest tyle, że kontrola ręczna na takim poziomie jest niemal niemożliwa.

Wyobraźmy sobie samochód, który oprócz dwóch czy trzech silników, często niezależnych posiada stery na skrzydłach i trzeba skorygować nie tylko moc silników podczas gwałtownego podmuchu wiatru, ale i sterowanie skrzydeł, utrzymanie odpowiedniej wysokości oraz szybkości.

Przy takiej masie potężnego i zarazem bezwładnego samolotu ręczna i prawidłowa natychmiastowa poprawka jest niemal niemożliwa!

Tymczasem system stabilizacyjny automatycznego pilota zadziała niemal zawsze bezbłędnie. Dlatego samoloty latają i lądują w często wręcz niemożliwych warunkach atmosferycznych i nie ma wypadków.

Mgła w Smoleńsku nie miała absolutnie żadnego znaczenia. Nie mamy także do dzisiaj nagrania rozmowy pana z wieży z pilotami. Nie jest to bardzo istotne dla sprawy.

Podróże samolotowe są najbezpieczniejszymi ze wszystkich znanych sposobów podróżowania. Tysiące samolotów lata każdego dnia na całym świecie i wypadki zdarzają się niezwykle rzadko.
Piesze wędrówki są bardziej niebezpieczne niż loty.

Jedna pani, ciężko przestraszona pasażerka opowiadała mi, że podczas wielkiej burzy samolot podchodził do lądowania w Perth i w momencie, kiedy niemal dotykał kołami asfaltu, nastąpił gwałtowny poryw wiatru, który przechylił samolot tak bardzo, że lewy silnik, według jej oceny był około 10 cm od asfaltu.

Maszyna poderwała się natychmiast do góry, poziom lotu się unormował w ciągu sekund i bez dalszej zwłoki samolot wylądował prawidłowo, a pasażerowie zgotowali pilotom owację.

Zapytałem kilka dni później jednego pilota o komentarz.

U uśmiechem odpowiedział, że taki manewr jest dla pilota niemal niemożliwy i była to robota automatycznego pilota, który automatycznie ustabilizował samolot i bezpiecznie go wylądował.

Wiedząc te rzeczy możemy natychmiast odrzucić jakiekolwiek insynuacje o błędach pilotów oraz o rzekomej presji Lecha Kaczyńskiego na 5 sekund przed katastrofą.

Nawet, gdyby ktokolwiek wszedł do kabiny pilotów podczas lądowania samolotu, nie miałoby to najmniejszego wpływu na automatycznego pilota. Można na niego krzyczeć, płakać przed nim i nawet rozkaz pana prezydenta nie wywrze na nim żadnego wrażenia. Nawet awantura w kabinie pilotów nie zakłóciłaby automatycznego pilota!

Równie dobrze może pan prezydent wydawać rozkazy kalkulatorowi! Smile

Zatem błąd pilota czy presja prezydenta są zupełnym nonsensem.

Co nam pozostaje, jeżeli śledztwo prowadzi główny podejrzany?

Jakich wyników możemy się spodziewać?

Monday, May 3, 2010

Co oni przed nami ukrywają?

Znalazłem ostatnio ciekawy artykuł na necie. Sprawdziwszy dokładnie zorientowałem się, że rzeczywiście jedno zdjęć z NASA jest sfabrykowane. Na tle stacji kosmicznej gwiazdy są sfabrykowane i to w ewidentny sposób. Link z tłumaczeniem na polski - Link

Żółtymi strzałkami wskazano, gdzie dokonano kopii identycznych fragmentów gwiezdnego tła.

Znacznie więcej szczegółów w podanym linku.

Dlaczego NASA oraz inne firmy badające Kosmos za wszelką cenę ukrywają przed nami gwiazdy widziane z przestrzeni kosmicznej.

Na zdjęciach z rzekomych podróży na Księżyc nie ma ani jednego zdjęcia z gwiazdami. Było tych zdjęć sporo ponad 1000!

Na wielu innych fotografiach czy filmach także nie widać gwiazd. Nie ma ich w materiałach z japońskich misji czy też chińskich.

Jak to możliwe, że na stacji kosmicznej, której celem jest badanie Kosmosu nikt nie postawił dobrej kamery czy aparatu fotograficznego i nie skierował na nieboskłon pełen co najmniej 10 krotnie jaśniejszych gwiazd.

Są one znacznie jaśniejsze ponieważ nie przeszkadza nam ziemska atmosfera, która w dodatku jest zanieczyszczona.

Mając taki zapierający dech widok nikt go nie chce ani sfotografować ani sfilmować!

Dlaczego? Co się ukrywa przed nami?

Inna ciekawostka w tym najwyraźniej niewygodnym temacie dla władców świata.

Watykan wsparł oraz sfinansował budowę największego teleskopu optycznego na świecie, opartego na konstrukcji lornetki.

Co jest najciekawsze, to nazwa teleskopu. LUCIFER!

Panowie w czarnych sukienkach będą oglądać Wszechświat za pomocą... Lucyfera!

Ja to piszę zupełnie poważnie. Link do artykułu przetłumaczony przez Google - Link.

Czyżby Watykan chciał zgłębić tajemnice nieba? A może celem jest zobaczenie.. Boga?

A może celem jest... obserwacja Kosmosu na wypadek powrotu Chrystusa, czyli obserwacja Jego znaku?

A może... oni doskonale wiedzą, że Bóg istnieje, gdzie dokładnie mieszka i trwają gorączkowe przygotowania do walki z Nim tutaj na Ziemi!?


Być może taką rolę pełni owa Stacja Kosmiczna!?

Szukając tego zdjęcia natrafiłem na mnóstwo zdjęć tej Stacji i na żadnym nie widać gwiazd!

Oto link do witryny w Polsce - http://www.oa.uj.edu.pl/apod/apod/ap090406.html

Inny przykład - obraz Prometeusza.

Znacznie większy obraz jest w poniższym linku.

http://www.oa.uj.edu.pl/apod/apod/image/1004/prometheus2_cassini_big.jpg

Na tle nadal nie widać żadnych gwiazd! A może jest to zwykły kamień sfotografowany tutaj na Ziemi a jakiekolwiek tło jest po prostu usunięte.

A może to są efekty... używania Lucyfera do badania Kosmosu!? :-)

Saturday, May 1, 2010

Konflikt pomiędzy Bestią a Babilonem Wielkim pogłębia się!

"Judea deklaruje wojnę przeciwko Obamie." po takim tytułem opublikowano artykuł 25 Marca 2020. Zdanie to wypowiedział znany krytyk Izraela, Gilad Atzmon w swoim eseju, nawiązując do ostatnich wypowiedzi wielu izraelskich polityków w samym Izraelu oraz w USA, w szczególności tzn Neo-cons z AIPAC.

http://www.middle-east-online.com/english/opinion/?id=38064


http://www.americanfreepress.net/html/judea_declares_war_219.html

Co jest ciekawe - pod podobnym tytułem ukazał się artykuł w roku 1933, który był wydany 24 Marca.

http://www.erichufschmid.net/TFC/img/judea_declares_war_Large.png

Niewielu wie o tym wydarzeniu, że to Żydzi ogłosili wojnę przeciwko Hitlerowi już w roku 1933, ogłaszając światowy bojkot wszelkich niemieckich produktów i towarów.

W sumie była to zręczna manipulacja syjonistów, którzy z drugiej strony pożyczali Hitlerowi ogromne sumy pieniędzy, aby mógł on wystartować kolejną olbrzymią maszynę wojenną.

Sytuacja w USA jest nieco podobna do niedawnej sytuacji w Polsce.

Trwa walka pomiędzy KRK a Syjonizmem.

George Bush, jego ojciec, czy Bill Clinton - byli gorliwymi wielbicielami Izraela. Bill Clinton powiedział publicznie, że oddałby życie za Izrael.

Tymczasem obecna ekipa - Obama oraz jego doradca Brzezinski to ekipa watykańska.

Nie wydaje się teraz dziwne, że Obama zrezygnował z podróżny do Polski na pogrzeb prez. Kaczyńskiego. Obawiał się... drugiego pogrzebu z własną osobą w roli głównej.

Zwłaszcza w sytuacji śmierci polskiego prezydenta. Co jest także ciekawe, według proroctw Daniela, ostatni król ma obalić trzech innych króli.

Jeden król został obalony! Drugiego nękają poważne obawy.

Warto z głębokim zainteresowaniem obserwować owe wydarzenia, ponieważ może się wypełnić biblijne proroctwo o ostatnim królu - zwanym przez świat Antychrystem (obali trzech króli) oraz Bóg natchnie serca Bestii, aby wykonała wyrok na Babilonie Wielkim.

Konflikt jest obecnie ewidentny!

Obama jest znany z presji, jaką administracja USA wywiera na Izrael w celu zaakceptowania ostatnich pokojowych ustaleń oraz zaprzestania budowy 1600 mieszkań w samej Jerozolimie.

Jak wiadomo, Izrael dąży intensywnie do odbudowy III Świątyni Salomona a wszelkie pokojowe ustalenia nie są Izraelowi (Syjonistom) na rękę. Właścicielem 70% terenów w Jerozolimie jest Watykan. Konflikt jest ewidentny.

Proroctwa biblijne są jasne. Bestia (Syjonizm) zniszczy Nierządnicę (Watykan).

Co jest jeszcze najciekawsze - Biblia nigdzie nie zapowiada odbudowy III Świątyni.

Dla wielbicieli Świątyni jest jeszcze gorzej! Zwróćmy uwagę na ten werset z księgi Objawienia!

Objawienie 21:22 A świątyni w nim nie dojrzałem, bo Pan, Bóg wszechrzeczy, jest jego świątynią i Baranek. 23 Miastu nie trzeba słońca ani księżyca, by mu świeciły, bo jasność Boża je oświetliła, a lampą jego - Baranek. 24 W jego świetle będą chodziły narody, a królowie ziemi wniosą do niego swój przepych.


Jest przeraźliwie oczywiste, że w Królestwie Bożym nie będzie potrzebna Świątynia!

Ponieważ sam Bóg oraz Jego Syn, Baranek będą dla ludzkości świątynią.

Oto doskonałe wypełnienie się proroctw biblijnych a zwłaszcza, ze żadne słowo ze Starego Przymierza nie przeminie ale wszystko się wypełni.

Świątynia obrazowała samego Boga mieszkającego pośród ludzkości.
Jeżeli Bóg zamieszka z godnie obietnicą pomiędzy swoim ludem, świątynia nie będzie już potrzebna. Prorocza zapowiedź owego zamieszkania się wypełni.

W tym świetle wszelkie próby odbudowy III Świątyni są całkowicie sprzeczne z wolą Boga.

Odbudowa jest więc planem Szatana, który sobie przywłaszczył prawo do owej świątyni, ponieważ Żydzi za czasów króla Sedekiasza wielbili w tej świątyni słońce, czyli symbol Lucyfera.

Tuesday, April 27, 2010

Tym razem na temat samolotu prezydenckiego, i nie tylko.

Uzupełnienie. 2 Maja 2020.

Okazało się, że jesteśmy ofiarami celowej dezinformacji. Ukazana w artykule zdjęcia w rzeczywistości nie są zdjęciami samolotu prezydenckiego, ale są to zdjęcia Boeinga 737 tureckich linii lotniczych, który rozbił się w Amsterdamie 25 Lutego 2009.

http://chattahbox.com/images/2009/02/amsterdam_plane_crash.jpg

Inny link...

http://www.cbc.ca/world/story/2009/03/04/dutch-crash.html

http://smolensk-2010.pl/2010-04-23-zdjecie-kadluba-w-k2k-news.html


Znacznie więcej zdjęć w tym linku - link

W sumie podobny wypadek, podobny scenariusz, nieprawidłowo pracujący altimeter i problem z silnikami. Samolot nie zdezintegrował się na małe części ale widoczne były porozrywane jego części. 9 osób zginęło, 84 osoby ranne

Żadnych podejrzeń o sabotaż, żadnych teorii spiskowych. Wypadek z udowodnionymi problemami.

W przypadku Tu-154 zieje w niemal każdym miejscu celową dezinformacją, sprzecznymi raportami polskich czy sowieckich mediów. Nawet tzw. media niezależne sieją dezinformację, jak w przypadku tych zdjęć.

Jedno mnie cieszy - prawidłowo oceniłem, że nie jest to prezydencki TU-154 i moja praca graficzna okazała się prawidłowa.

Niemniej przepraszam wszystkich czytelników za zupełnie niezamierzone wprowadzenie w błąd.

Poniżej oryginalny artykuł.
....................................................

Udało mi się zdobyć kolejne zdjęcie samolotu prezydenckiego zrobione tuż po katastrofie. W jednym z komentarzy na jakimś blogu ktoś zdecydowanie twierdził, że samolot, który się rozbił, to nie był samolot prezydencki.

Początkowo zignorowałem tę informacje myśląc, że ktoś posuwa się za daleko i posiadamy zbył mało informacji, aby na ten temat mówić.

Znalazłszy jedna drugą fotografię pokusiłem się o porównanie wraka z oryginałem.

Oto rezultaty.



Oryginalne zdjęcie.

Nie widać czerwonej linii pod oknami. Proporcje wyglądają na prawidłowe i czerwona linia powinna być wyraźnie widoczna.

Drugi przykład.


Oryginalna fotka.

Zdjęcie porównywane z obydwoma.

Źródło zdjęć - http://kavkazcenter.com/eng/content/2010/04/26/11940.shtml

Jest ewidentne, że podwójny czerwony pas ciągnie się wzdłuż całego samolotu poniżej linii okien.

Jest to poważna poszlaka, że na jakimś etapie zamieniono samolot.

Dotychczas nie pokazywane nam zdjęcia implikują, że część kadłuba oraz kabina pilotów były w stanie umożliwiającym przeżycie części pasażerów.

Film z wyraźnie słyszalnymi strzałami wcale nie musi być fabrykacją. Ewentualne dostrzeliwanie tych, którzy przeżyli tę katastrofę posiada wiele cech prawdopodobieństwa.

Niemniej nadal mamy więcej pytań niż odpowiedzi.

------------------------------------------------------------------

Odpowiem może publicznie na pewne zarzuty w tym temacie.

Chciałbym przypomnieć, że piszę z Australii, nie znam dokładnie polityki polskiej i mylą mi się imiona bliźniaków, nie mówiąc o twarzach.

Jestem daleki od wychwalania zmarłej tragicznie ekipy rządowej. Zdaję sobie sprawę z tego, że rząd popełniał błędy i pamiętam dokładnie, jak zareagowałem na informację o decyzji wysłania wojsk do Afganistanu.

Taka decyzja czyni z prezydenta współwinnym zbrodni ludobójstwa.


Jest to drastyczne złamanie Konwencji Genewskiej i udział w tej wojnie czyni Kaczyńskiego zbrodniarzem wojennym.

Niemniej nie można zaprzeczyć pewnych sukcesów w sferze gospodarczej.

Tematem Smoleńska interesuję się z kilku przyczyn.

Wnikałem w kilka spisków (911, loty Apollo) i w tym przypadku spisek jest ewidentny. Będąc 28 lat na Zachodzie nadal posługuję się ojczystym językiem i kolejna zbrodnia - Katyń II zabolała mnie dotkliwie.

Będąc autorem religijnej witryny - www zbawienie.com oraz kanału YouTube nie mogę się powstrzymać od komentarzy w tej sprawie.

I jeszcze jedna rzecz - badam tę sprawę z wielkim zainteresowaniem z powodów religijnych. Uważam, że ten 'wypadek' ma poważne powiązania ze Słowem Bożym, w szczególności z tematem zmagań Babilonu Wielkiego z Bestią Objawienia. (Szczegóły w najnowszych filmach na YouTube.)

Babilon Wielki to KRK, Bestia to syjonizm. Według Biblii obie strony rozpoczną walkę, która zakończy się totalnym zwycięstwem Bestii.

Nie jestem pewien powiązań Bestii oraz KRK w Polsce. Media są definitywnie pro syjonistyczne i wrogo nastawione ku Kościołowi. Wypadek jest najprawdopodobniej rezultatem zmagań obydwu
grup.

Według Biblii Babilon Wielki zostanie nagle zniszczony przez Bestię. Istnieje OSTATNIO wiele czynników, które potwierdzają poważny rozłam pomiędzy obiema grupami.

W USA prezydent Obama oraz jego opiekun, Zbigniew Brzeziński to ekipa watykańska. Widoczny jest wyraźny nacisk administracji Obamy na Izrael, aby zapoczątkować pokój w Izraelu i powstrzymać się od dalszego zasiedlania Jerozolimy, co jest pogwałceniem wszelkich rezolucji ONZ.

Watykan jest także autorem EU, w której skład wchodzą oczywiście syjoniści jak Sarkozy czy inni.

W ostatnich kilku miesiącach nasila się medialny atak na maskowaną pedofilię w szrankach KRK.

Ze strony polskiej mamy kilkuletnie ostre ataki przeciwko WSZYSTKIM Żydom za pomocą Radia Maryja oraz witryny Polonica.net.

Wydarzenie w Smoleńsku zdaje się być drastycznym przykładem owej wewnętrznej walki pomiędzy Bestią a Babilonem.

Jarosław Kaczyński zadecydował, ze stanie do wyborów co jest chyba aktem samobójczym w takiej sytuacji.

Najwyraźniej ekipa rządowa Lecha Kaczyńskiego była ekipą Watykanu a walka mediów z tą ekipą wyraźnie to sugeruje.

Jak pisałem w jednym z poprzednich postów, walka ta się nasila i Smoleńsk jest owocem tych potyczek.

Grozi nam nagły atak Bestii, atak frontalny na KRK . Rezultatem będą zgliszcza Babilonu - w szczególności Rzymu.

Tak to w moich oczach wygląda. Pisząc na te tematy bez większej znajomości polskiego podwórka popełniam pewne błędy, za które przepraszam.

Co jest ewidentne, światem rządzi Szatan i każda ekipa rządowa jest pod jego kontrolą. Tak pro watykańska jak i pro syjonistyczna.

Tak na Watykanie jak i na Bestii ciąży wyrok Boga za zbrodnie OBU! Watykan jest pierwszym na muszce.

Co jest szczególnie ciekawe, Biblia mówi nam, że wydarzeniami tymi pokieruje sam Bóg!

Ponieważ Jego celem jest zniszczenie Wielkiej Nierządnicy duchowej - stolicy światowego bałwochwalstwa oraz sprawcy wielu zbrodni przeciwko ludzkości - m.in. wywołanie II Wojny Światowej.

Celem Watykanu jest NWO i Watykan jest właścicielem większości terenów w Jerozolimie. Najwyraźniej rozpoczęła się walka o Jerozolimę oraz o możliwość odbudowania 3 Świątyni Salomona.

Nadchodzi krytyczny okres w dziejach świata i Smoleńsk jest elementem, który zasługuje na szczególną uwagę. Być może jest on lontem podpalonym do... zagłady Babilonu Wielkiego.

Być może stanąłem zbyt wyraźnie po jednej stronie unosząc się nieco emocjami - jest to wynik mojej nienawiści do każdej zbrodni. Smoleńsk czy też Katyń II to czysta zbrodnia.

Z drugiej strony - Katyń I to zaledwie 22 tysiące Polaków, którzy zginęli z rąk NKWD. Po II WŚ zginęło ponad milion Polaków z rąk UB i dotychczas nikt nie został za te zbrodnie ukarany.

Żyjemy w wyjątkowych czasach i najbliższe miesiące mogą być niezwykłe.

PS. Byłbym wdzięczny, gdyby ktoś poinformował mnie, kto z kim, gdzie i przeciwko komu w obecnych ekipach rządowych w Polsce! :-)

Monday, April 26, 2010

Smoleńsk - i co dalej?

Już miałem się nie wypowiadać w tej kwestii, ale nadal nie mogę się opanować, aby trzymać buzię na kłódkę w sytuacji, kiedy niewielu odważa się zadawać konkretne pytania.

Według Gazety Współczesnej - rządowy Tu-154 był wyposażony w najnowszy system nawigacyjny - TAWS.

Dokumentacja zdjęciowa pokazuje, że samolot leciał tak, jak powinien: w odpowiednim kierunku i z właściwym nachyleniem horyzontalnym maszyny przy podchodzeniu do lądowania. Różnica polega tylko na przesunięciu fazowym samolotu: w płaszczyźnie poziomej o ok. 15-25 m do prawidłowego kursu, a w pionie o ok. 5 m; maszyna leciała za nisko. Dane z systemu TAWS (Terrain Awareness and Warning System), w który wyposażony był samolot prezydencki, pokazują pilotom trójwymiarowy model terenu z dokładnością wysokości nawet do 1 metra i umożliwiają pomyślne lądowanie nawet w złych warunkach pogodowych.

Strassenburg-Kleciak twierdzi, że za pomocą techniki "meaconing" podano fałszywe dane. Polega ona na tym, że sygnał satelity jest nagrywany przez specjalne urządzenie i z niewielkim przesunięciem w czasie i z większą mocą niż sygnał satelity puszczany w eter na tej samej częstotliwości, na której nadaje satelita. Jego zdaniem im mniejszy interwał czasu stosowanego w "meaconingu", tym trudniej go rozpoznać, co w konsekwencji prowadzi do błędnego określenia własnego położenia.
TAWS

Jak pisałem we wcześniejszych postach, mgła nad lotniskiem, zwłaszcza mgła częściowa, w jednych miejscach niemal nie istniejąca, w innych dosyć gęsta, z perspektywy wysokości nad dużą połacią ziemi nie mogła wprowadzić pilotów w błąd, zwłaszcza, że było ich jak zawsze dwóch a nie jeden.

Oznacza to, że widok z okien samolotu nie mógł ich obu oszukać. Na dokładkę mieli TAWS, czyli mogli wylądować całkowicie bezpiecznie bez wyglądania przez okno.

Dlatego na naszym globie jest kilka tysięcy samolotów w powietrzu i rzadko który z nich spada na ziemię. Linie lotnicze są najbezpieczniejszym środkiem transportu. Z powodu takich urządzeń nawigacyjnych, miliony ludzi podróżują bezpiecznie w każdego dnia.

O pomyłce weteranów lotnictwa nie może być także mowy. Jeden nie mógł się mylić ale żeby podkreślić niemożliwość pomyłki, było ich dwóch.

Pomyłka pilotów posiada takie prawdopodobieństwo, jakie posiada powrót pary małżeńskiej do domu z przechadzki - domu, w którym oboje mieszkają 20 lat i nagle... nie mogą znaleźć drogi do drzwi wejściowych. OBOJE!

Czy jest to możliwe? Pomyłka z drzwiami? Teoretycznie... tak, ale praktycznie się nie zdarza.

Zdjęcie z rosyjskiej gazety:


Proszę zauważyć, że na kadłubie nie ma czerwonej wstęgi, jaka charakteryzowała prezydencki samolot. Jak na poniższym zdjęciu.




Co mnie szczególnie bulwersuje - dlaczego Rosjanie prowadzą śledztwo w NASZEJ sprawie?

Znamy przecież rezultaty ich 'śledztwa' w sprawie Katynia.

Dlaczego polskie czarne skrzynki nie leżą w polskim warsztacie i dlaczego nie są one badane wyłącznie przez polskich fachowców przy udziale ekspertów USA czy NATO?

Nagle ponownie darzymy całkowitym zaufaniem Rosję w tak wysoce drastycznej i niejasnej sprawie!?

Co na to nasi pozostali ministrowie, eksperci służb bezpieczeństwa? Brak jakichkolwiek kompetencji czy też objaw zdrady interesów Polski!?

Mnie osobiście szczególnie interesują czarne skrzynki.

Powody są proste i fakt ukrywania ich zawartości rzuca coraz cięższe podejrzenia na Moskwę.

Wiadomo, że zawartość skrzynek to nie tylko zapis rozmów z wieżą - to także zapisy rozmów pomiędzy pilotami oraz zapisy funkcjonowania urządzeń nawigacyjnych samolotu.

Powiedzmy pilot jednak jakimś cudem (opętanie!?) popełnił karygodny błąd.Jak wyglądałaby rozmowa pomiędzy pilotami?

"Coś ty jełopie zrobił? Teraz to czekamy już tylko na śmierć. Aleś wywalił numer, Jezu pomóż bo zginiemy!!!"

Albo...

" O k@#$a!!! Powinniśmy być 300 metrów wyżej!!!!! Nawigacja nie działa!!!!!!! Zginiemy wszyscy!!!!!"


Moim zdaniem w skrzynkach jest definitywna odpowiedź na pytanie: co się stało w Smoleńsku?

Jedynie publiczne odtworzenie dźwiękowe treści rozmów pilotów może wyjaśnić całą sprawę.

Tymczasem nikt się nie kwapi aby to ujawnić. Dźwiękowe edytowanie zabierze sporo czasu i najprawdopodobniej jakość nagrania nie będzie dobra, jeżeli je w ogóle kiedykolwiek usłyszymy.

Istnieje także duże prawdopodobieństwo, że wypadek spowodowały służby, które wykorzystały doskonałą okazję zwalenia całej winy na Rosję - służby tak polskie jak... Mosadu.

Wiadomo powszechnie, jakimi 'gorliwymi' patriotami Polski są polscy syjoniści: w rządzie i w mediach.
Takiej możliwości także nie wykluczałem przez pewien czas.

Gdyby Rosjanie byli niewinni, wysłaliby natychmiast skrzynki do Polski najbliższym samolotem a w tym samolocie siedziałby osobiście Putin z kamerzystami, aby ukazać całemu światu, że Rosja jest poza wszelkim podejrzeniem.

Niestety, im dłużej się z tym zwleka, tym gorzej dla sprawy. W chwili obecnej wygląda to na... doskonałą współpracę obecnej 'polskiej' ekipy rządowej z Moskwą.

Otrzymałem taki email dwa dni temu:

Sent: Tuesday, April 20, 2010 3:14 PM

GRA NIESZCZĘŚCIEM Zawsze kiedy zdarza się wielkie nieszczęście, zawał w kopali, katastrofa kolejowa, zatonięcie promu, kiedy giną dziesiątki, setki ludzi Naród jednoczy się w żałobie i bólu. Tak też było w ciągu ostatniego tygodnia. Staraliśmy się być razem. Każdy z Polaków chciał oddać cześć ofiarom smoleńskiej tragedii. Tak przynajmniej było, dopóki nie zaczęto perfidnie grać tym nieszczęściem. W efekcie czego znów podzielono Polaków. W katastrofie smoleńskiej zginęło 96 osób, a wrażenie jest takie, jakby zginęła tylko para prezydencka. Z przekazów medialnych wynikało, iż ludzie zapalający znicze, składający kwiaty pod Pałacem Prezydenckim oddawali hołd i cześć wyłącznie Lechowi Kaczyńskiemu i jego małżonce, a nie wszystkim ofiarom. To ewidentne nadużycie i ohydna manipulacja. Ale najgorsze jest to, iż w ciągu tygodnia postanowiono z marnej prezydentury i marnego prezydenta uczynić wielkiego męża stanu i najwybitniejszego syna narodu polskiego jaki stąpał po naszej ziemi. I niech tylko nikt nie próbuje mówić nam, że nie mamy szacunku dla majestatu śmierci. Śmierć nie ma z tym nic wspólnego! Żyliśmy, żyjemy tu i teraz, a nie w jakimś matrixie, więc tylko dureń może mówić, że obcowaliśmy z absolutem, człowiekiem ze spiżu. Nie, nie obcowaliśmy! My nie traktujemy śmierci jak wybielacza czy uszlachetniacza. Mamy nadzieję, że to ogromne nieszczęście nie sprowadziło na Polaków jakiejś zbiorowej amnezji. Rękoma i nogami podpisujemy się pod żałobnymi apelami o pamięć. Rzeczywiście pamiętajmy! Ale pamiętajmy wszystko!!! Ci ludzie którzy zginęli byli z krwi i kości. Mieli w swoich życiorysach piękne stronice, ale i takie których powinni się wstydzić. W zdecydowanej większości ofiary to osoby publiczne, które przez całe życie uwikłane były w politykę, poddawane osądowi społecznemu. A te osądy bywały różne. Przeważnie bardzo krytyczne. I co, i o tym należy zapomnieć? Tylko dlatego, że mieli pecha i zginęli w katastrofie, my, społeczeństwo, teraz mamy się wstydzić, że ich krytykowaliśmy i nisko ocenialiśmy ich służbę publiczną? Mamy kajać się i przepraszać? Ci którzy się tego domagają zwariowali już do cna! To przyzwolenie na niczym nieograniczoną obłudę i hipokryzję. Dziennikarze, publicyści, politycy którzy jeszcze wczoraj nie zostawiali suchej nitki na prezydenturze, dzisiaj powiadają, że wysoko ją oceniają. To kpina w żywe oczy. Nagle okazało się, że wszystkich żyjących łączyły ze zmarłymi uczucia wielkiej przyjaźni i miłości, no żyć bez siebie nie mogli. Wszyscy byli wspaniali, cudowni, pełni życzliwości, dobrej woli i niebywałego poczucia humoru. I tylko dziwne, że się bez przerwy i o wszystko obrażali, a satysfakcji dochodzili w sądach. Byli wielkimi patriotami, a największym Lech Kaczyński. I z tego wielkiego patriotyzmu oraz szacunku do przeciwnika politycznego trzeba było osobno i w innym terminie obchodzić rocznicę katyńskiej zbrodni. Plutarch powiadał: „De mortuis aut bene, aut nihil” (O zmarłych należy mówić dobrze albo wcale). Ale na Boga, ta maksyma nie może usprawiedliwiać kłamstwa! Dlatego my uważamy, iż tak o żywych jak i o zmarłych należy przede wszystkim mówić prawdę!

SOBCZAK i SZPAK

P.S. Prezydent Kaczyński wraz z małżonką pochowani zostali na Wawelu, gdyż jest to miejsce przeznaczone dla najgodniejszych z godnych. Skoro tak postanowiono to dlaczego nikt nie chce się przyznać do autorstwa tego znakomitego pomysłu. No dlaczego?!


Artykuł napisany przez ludzi nie mających chyba zielonego pojęcia o czymkolwiek. Nie znałem Lecha Kaczyńskiego i mieszkając w Australii nie miałem do niego nigdy żadnego uczucia. Ot obcy mi człowiek. Polskich gazet także do tej pory nie czytałem.

Ale kilka rzeczy natychmiast dały mi wiele do myślenia.

Jeżeli syjonistyczne media były mu wrogiem, natychmiast nabrałem dla niego głębokiej sympatii!

Jeżeli hałastra syjonistyczna starała się go ośmieszyć za opór wobec UE, to mam natychmiastowy szacunek dla odważnego męża stanu.

Jeżeli Polska nie była i nie jest nadal w stanie recesji, a niemal cały świat jest dotknięty kryzysem wywołanym przez siepaczy NWO - Jarosław Kaczyński był najlepszym, najodważniejszym i najmądrzejszym politykiem europejskim, o jakim USA czy Niemcy mogą sobie jedynie pomarzyć.

Wielu Polaków jest najwyraźniej ogłupiałych przez 'polskie' brukowce typu Wyborcza i telewizornie oraz łykają każde kłamstwo teraz, jak łykali kłamstwa katyńskie, które te same media wciskały nam przez ponad 70 lat!

Głupcy w te kłamstwa wierzyli i tego samego formatu głupcy i wrogowie Polski wierzą w 'wypadek' nieudolnego rzekomo prezydenta.

Pochowano ich na Wawelu. Trudno o lepsze miejsce dla najznamienitszego polityka w Europie, który nie ugiął się przed presją UE.

Nie dał zrobić z kraju drugiej Ukrainy i drugiej Grecji.

To, że Sobczak i Szpak piszą takie brednie to znak, że nie dorośli do tego, aby rozpoznać prawdę i stanąć po właściwej stronie.

Wstyd, panowie, wielki wstyd, że tak łatwo połykacie ohydną anty polską propagandę pro syjonistycznych mediów.

Już wkrótce się okaże, czy p. Kaczyński chciał dobrze dla Polski czy chciał źle.

Źle wam? Zobaczycie, że możne być gorzej... znacznie gorzej. Najprawdopodobniej będzie dużo gorzej. Tylko wtedy będzie za późno na łzy po polskim rządzie oraz na świeże kwiaty na Wawelu.

Być może niewielu Polaków będzie na owe kwiaty stać! Czy Polska kiedykolwiek będzie... Polską, czy też pozostanie do końca państwem ZOG-u, czy też satelitą Izraela.

ZOG - Zionist Occupied Government.

Rząd okupowany przez syjonistów.

I jeszcze szczególnie ciekawy link.

"Pola Laska czyli upadek czwartek kości pospolitej rzeczy."


Znalazłem w sieci to:
“Zajrzyjcie do książki Alefa Sterna “Pola Laska – czyli upadek czwartej kości pospolitej rzeczy”.
Książka rok temu ukazała się w wydawnictwie didiamoss – (didimos – oznacza bliźniaka)
Zaczyna się od slow PIS-dło, gwizdło, sykło, para buch no i dopiero się zaczęło ruch.
Następnie następuje opis katastrofy samolotu prezydenta – wyobrażonej jako kość ktora uderza w dwie bliźniacze wierzby (sic!)- sugerując wydarzenia w roku chopinowskim czyli 2010, co więcej padają słowa ze na to pole tupole spadają topole – czy chodzi o tu 154? str 9
Na stronie 17 książki można znaleźć informacje ze za upadek samolotu odpowiadają staruszkowie z KGB,
Na stronie 19 jest opis identyfikacji szczątek i pobierania próbek DNA.
Na stronie 24 i 25 jest napisane co dzieje się dalej – wszyscy szykują się do nowych wyborów ukazując prawdę o naszej politycznej elicie,
Na stronie 25 jest opis pogrzebu, a potem mitologizacji osób, które zginęły w katastrofie,
Str. 28 następuje opis historii co doprowadziło do tej tragicznej sytuacji.
Bohaterami książki jest dwóch braci zakochanych w Polsce – jeden jest wodzem a drugi jest autorem.
Na stronie 54 są wizje autora w których odwołuje się do ksiąg pielgrzymstwa polskiego, mówi o Winkelridzie narodów,
pełno tam jest odwołań do Słowackiego i Mont Blanc – narratorem powieści jest papuga a na okładce jest kobieta paw ubrana w kir
na stronie internetowej polalaska.pl były zdjęcia tej Polski złożonej do trumny – ale po katastrofie zostały usunięte.
Na stronie 58 znów jest o upadku kości – samolotu i manipulacjach związanych z ukrywaniem katastrofy i jej wyjaśnianiem.
Na stronie 63 w książce jest wizja 4 kół samolotu – znany widok z doniesień mediów jest wymieniony rok 2010 i liczba ofiar 88. Ta katastrofa jest wymieniona w rzędzie najważniejszych dla polskiej historii dat.
Na stronie 76 jest sprawozdanie że spotkanie ściśle tajnego w którym grupa trzymająca władzę organizuje spisek jak pozbyć się starego prezydenta. Chcą go zniszczyć w katastrofie lotniczej w Gruzji.
Na stronie 77 jest wzmianka o Katyniu.


Znacznie więcej na ten temat w tym linku - Pola Laska.

Proroctwo czy ktoś o tym wiedział znacznie wcześniej!?